Dwa czarno-białe obrazki

W Petit France
na ścianach wiszą czarno-białe fotografie paryskich ulic.
Wśród nich ten samotny starszy mężczyzna z kieliszkiem czerwonego wina w dłoni.
Wyobraźnia biegnie za nim
zatacza krąg i zachodzi do chałupy gdzie babka kładła się na zapiecku,
a w izbie słychać było śmiech dzieci
niedowidzący dziadek siadał na przyzbie wsparty obiema dłońmi na lasce
kierował zaćmione źrenice wprost w błyszczące słońce,
grzał ciało,
(bo duszę śmiech dzieci)

Paryżanin jest sam z winem jak krew

Na początku było prościej

Sprawdzić wiadomości i memy
Ucieszyć się dywersją Anonimusa i zmianami nazw ulic
Napisać na profilach ruskich restauracji prawdę o wojnie
Ogłosić na polskich stronach solidarność
Zagrać koncert charytatywny
Przeczytać wiersz
Napisać wiersz
Zanieść do punktu zbiórki śpiwór
Kupić jedzenie i leki
Oddać nawet te spod lady i na czarną godzinę
Urządzić pokój dla uchodźcy
Rozmawiać z przyjaciółmi stamtąd
Rzucić wszystko co dawne i dać ręce na pokład
Dzień za dniem mija
Trzeba znaleźć nowy
modus vivendi


Ciemność i ciemnota

Zło jest głupie
Zo jest głupotą
Głupota jest zła

Tyle, tylko tyle, aż tyle


Może powinniśmy uczyć się od drzew

drzewa się nie mordują
stoją spokojnie zanurzone w porach roku
pamiętają żeby gromadzić lub puszczać soki
wypuszczać liście i kwitnąć
wydawać owoce
sumiennie co roku
nawet jak chorują tylko wtedy mniej

i nawet ścięte
jeszcze żyją po życiu
w ramie obrazu biblioteczce po cioci desce na której ktoś kroi zwłoki zwierzęcia



Homeschoolerka w latach 1974-1981, absolwentka Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki ASP w Krakowie, artystka intermedialna, poetka, kompozytorka i wokalistka, animatorka kultury, założycielka i prezes Fundacji Art Forum, dyrektorka Krakowskiego Festiwalu Akordeonowego.