***

ptak
zamknięty w głowie człowieka
uwięzionego we własnym mózgu
ptak karmiony przez troskliwą rodzinę
przez jedno odsłonięte okno
miąższem koniecznych uczuć
kiedy siada
na zewnątrz jest zwykle widno
ale teraz jest noc której koloru
nie da się opisać
która oświetla drzewo i gwiazdy,
która przynosi człowiekowi radość
która karmi rodzajem ekstazy
ich obu

(Ślady kroki)

***

Palmy za oknem, zielone soczyste palce
Obietnico, daj prosty sygnał
Otwórz głosy świtającej kukurydzy,
Szutrową przestrzeń szosy do której lgnie zimno i szarość
Ale tak klarowne jak aksamit stworzenia
A na niej kroki trzech wesołych mężczyzn
Uczepiony żagli ich ubrań biegnę
Potykając się bezpiecznie o początek

(Ślady, kroki)

***

Włóż rękę do tej wody
Jest ciemna i złowieszcza jak brzęk kluczy,
Głosy przekupniów na rynku,
Na którym orientalne błyski
Namawiają do utraty wiary
W rzeczy,
Adoracji nicości,
Szalonego marszu przez sen,
Spoczywania na mokrych chodnikach

Włóż rękę do tej wody

Nieruchomej

Aż poczujesz
Niebieski prąd w tamtych dłoniach
Piersiach
Śmiechu


(Ślady, kroki)


Adam Górski, ur. w 1976 r., mieszka i pracuje w Krakowie. Publikuje od 2010 r., wydając tomiki Stygnące Litery (2014), Ślady, kroki (2016). Ostatnia książka – Pożegnanie. Wyjaśnienie – ukazała się w 2019 r. w wydawnictwie Austeria. W 2019 r. nominowany za tę ostatnią książkę do Nagrody im. K. I. Gałczyńskiego Orfeusz (IX edycja). Publikował m. in. w Czasie Literatury, Toposie, Migotaniach. O jego ostatniej twórczości Jarosław Mikołajewski napisał: Poezja Adama Górskiego jest opowieścią o chwili narodzenia czasu, stworzeń, języka i rzeczy w tym rodzącym się czasie, i tego, który uczestniczy w ich święcie. Mam na myśli poezję, którą pisze teraz, bardziej przejrzystą od tej, jaką znamy z trzech dotychczas opublikowanych tomów. Tam świat był ukryty, prawie zatopiony. Tu – w nowych wierszach – stał się wydobyty, jak z mętnej wody albo z nocnej mgły. Jest jak na obrazach Giorgia Morandiego – rozpisany na elementy, które oto odsłaniają swój język. Ich mowa jest wciąż hermetyczna, jak w znakomitym Pożegnaniu. Wyjaśnieniu z 2019 roku, lecz one same wychodzą na naoczność. Proszą się o kontur i barwę, o gęstość ścianek, lecz mają gotową, dojrzałą już linię. Podają się tym co malują, tym którzy patrzą, i tym, którzy odtwarzają je w sobie, budując samych siebie do poderwanej do życia rozmowy.